Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Womenshealth.PL

PODZIEL SIĘ

2


OCEŃ
3.0

Jak wybrnąć z niezręcznej sytuacji

Głupie wpadki zdarzały się i będą się zdarzać. Nie chodzi o to, żeby nie robić błędów, tylko żeby umieć z każdej krępującej sytuacji wyjść z wdziękiem. Oto kilka prostych sposobów.

KD 2014-09-24
fot. Minerva Studio 2014/shutterstock.com fot. Minerva Studio 2014/shutterstock.com

Nikt nie lubi ideałów. Ideały są nudne. Badania wskazują, że perfekcyjny prezenter telewizyjny zyskuje na sympatii, jeżeli zdarzy mu się jakaś wpadka. Poza tym mamy skłonność do wyolbrzymiania własnych błędów, podczas gdy inni już dawno o nich zapomnieli.

 

W tramwaju ustąpiłaś miejsca kobiecie w ciąży... Ale to jednak nie ciąża

Okazało się, że to, co wystaje z przodu, to nie nowe życie, ale pomnik batonika. Ale najgorsze, co możesz zrobić, to zacząć się głośno usprawiedliwiać, dobijając ją tym kompletnie, w dodatku w miejscu publicznym. Po prostu szybko przenieś wzrok na następną stojącą osobę i zaproponuj jej miejsce, mówiąc, że wysiadasz na następnym przystanku.

W niezręcznych sytuacjach kluczowa jest szybkość, z jaką przeniesiemy uwagę zainteresowanych na inny obiekt. Do tego sympatyczny uśmiech i rozluźnione plecy – sygnały braku napięcia. Tłumaczenie się może tylko pogorszyć sytuację.

Myślałaś, że jesteś zabawna? No, chyba jednak nie

Po Twoim ryzykownym dowcipie zapada niezręczna cisza. Zamiast jednak planować samobójstwo, powiedz: „Sorry, chyba wiecie, że mam dziwaczne poczucie humoru”. Słuchacze poczują się zwolnieni z reakcji, a Ty pokażesz, że masz dystans do siebie. Z dwojga złego lepiej mieć opinię sympatycznej dziwaczki, niż osoby żenująco niedowcipnej.

Ale jeżeli ani to, ani to Ci nie pasuje, następnym razem, kiedy postanowisz ich rozśmieszyć, możesz przerzucić ewentualną winę na kogoś innego, mówiąc: „Słyszeliście już ostatni kawał Romka?”.

Podczas dyskusji ktoś pyta cię o coś, o czym nie masz pojęcia

W towarzystwie, w którym nie czujesz się zbyt swobodnie, toczy się właśnie rozmowa o sytuacji w krajach arabskich. Tak się składa, że nie masz pojęcia, co się dzieje aktualnie w Syrii. Ale całkiem możliwe, że słyszałaś o roli Facebooka podczas arabskiej wiosny. Zręczny przeskok w temat dobrze Ci znany może pomóc uratować twarz.

Jeśli jednak kompletnie, ale to kompletnie nie masz nic do powiedzenia, nie brnij. Po prostu powiedz, że się nie znasz, ale chętnie posłuchasz ich opinii. Tak się składa, że ludzie najbardziej pamiętają swoje wpadki, a nie cudze, a poza tym lubią czuć się mądrzejsi. Ty się nie wygłupisz, im będzie przyjemnie.

Jesteś na kolacji z ważnym klientem, a Twoja karta straciła ważność

Właśnie w pięknym stylu kończysz wielomiesięczne negocjacje, kontrakt prawie podpisany, a Ty szczęśliwa wręczasz kelnerowi kartę. I tu niespodzianka– karta nie działa. Spokojnie: przeproś towarzysza, powiedz, że musisz to wyjaśnić, odejdź od stolika i powiedz kelnerowi, że zaraz dzwonisz po pomoc. Następnie wracasz do swojego gościa, przepraszasz za kłopot i żegnasz się z wdziękiem, mówiąc, że sama jeszcze musisz tu chwilę pozostać. Starasz się, żeby klient nie zauważył zamieszania.

Teraz dopiero dzwonisz po posiłki, np. do przyjaciela, który przyjedzie z pieniędzmi i Cię wykupi. Możesz w międzyczasie próbować umówić się z obsługą, że mogą spisać Twoje dane z dowodu osobistego, a Ty uregulujesz rachunek następnego dnia. Niektórzy się zgadzają. Dlatego warto zapraszać klientów do zaprzyjaźnionych lokali, gdzie dobrze Cię znają.

Wkurzający kolega molestuje cię, żebyś go przyjęła do grona znajomych na Facebooku

Nie chcesz go mieć wśród znajomych, nie chcesz, żeby widział Twoje posty, ani nie chcesz oglądać jego nudziarskich zdjęć ze spływu kajakowego. Ludzka rzecz. Ale po co robić sobie wrogów wśród kolegów z pracy?

Wejdź w ustawienia prywatności (w prawym górnym rogu okna jest taka mała kłódeczka) i tam w funkcji „kto może zobaczyć dodawane przeze mnie treści” zaznacz grupę, z którą chcesz kontakt, a w funkcji „kto może się ze mną kontaktować” nałóż filtry na niechciane wiadomości. Ta osoba nie będzie nawet wiedziała, że jest pozbawiana codziennej garści wiadomości na temat Twojego życia.

Więcej o tym, jak rozsądnie korzystać z portali społecznościowych, przeczytasz w artykule Facebook: poradnik użytkownika.

Rozmawiasz z kimś, kogo znasz. Niestety, za nic w świecie nie możesz sobie przypomnieć jego imienia

Kłopot pojawia się wtedy, kiedy podchodzi osoba trzecia i wypada je sobie przedstawić. Możesz spróbować ominąć problem, mówiąc: „Państwo/ Wy się znacie, prawda?”. Wtedy oni mówią, że nie i odruchowo się sobie przedstawiają. Ale fakt faktem, że zapominanie imion nie przysparza sympatii. To komunikat: „Nie jesteś dla mnie na tyle istotną osobą, abym zaprzątała sobie głowę twoim imieniem”.

Scott Hagwood, badacz pamięci, autor książki „Memory Power”, radzi osobom, które nawiązują kontakt z grupą, podzielić zadanie na trzy etapy. To znaczy - poznajesz się z dwiema osobami, przechodzisz do trzeciej, zatrzymujesz się, rzucasz komentarz na temat jej stroju, a w tym czasie powtarzasz sobie wszystkie trzy imiona. I przechodzisz do następnej trójki.

Złośliwość martwych części garderoby

Bywa, że znajdujemy się w kłopotliwej sytuacji nie z powodu tego, co robimy, tylko tego, co mamy na sobie.

Zamek błyskawiczny się zaciął. Nic na siłę. Zamiast walczyć z nim, wetrzyj w niego coś tłustego, np. sztyft wazelinowy do ust. Działa też mydło w płynie. A teraz spróbuj jeszcze raz, tylko powoli.

Plamy potu pod pachami. W toalecie wycierasz się papierowymi ręcznikami i suszysz plamy elektryczną suszarką do rąk, podkładając ręcznik między bluzkę a skórę. Jeżeli masz problem z nadmiernym poceniem, to godnym polecenia środkiem jest Etiaxil, który blokuje wydzielanie potu na 5 dni, i to po jednej aplikacji.

Śliskie szpilki. Przetrzyj podeszwy papierem ściernym. W sytuacji awaryjnej możesz posmarować podeszwy słodkim napojem, co zwiększy ich przyczepność do podłogi.

Masz łupież/psią sierść na marynarce. Psiknij lakierem do włosów na szmatkę, a następnie przejedź nią po ubraniu. Wszystkie paskudne paprochy przykleją się do szmatki

Spódnica przykleja ci się do ciała. Przesuń metalowym przedmiotem (wieszakiem?) między skórą a tkaniną, co powinno wyeliminować winowajcę, czyli nadmierną elektrostatyczność materiału.

Tekst: Beata Dżugaj

WH 01/2013

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij