Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Womenshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.0

Jak oceniamy innych: czy jesteś tolerancyjna?

Popatrz na zdjęcia. Co widzisz? Jakie przymiotniki przychodzą Ci do głowy? Podejrzany, skryty, religijny? A może: przyjazny, otwarty, nieśmiały? Wszyscy urodziliśmy się, żeby osądzać. Pytanie brzmi: Co możemy z tym fantem zrobić?

Gretchen Voss, Jakub Skworz 2016-09-16
tolerancja fot. Peter Hapak

Możesz myśleć o sobie jako o miłej dziewczynie, która nie ocenia na podstawie pozorów. Ale badania wykazują, że się mylisz. Uprzedzenia są wynikiem biologicznych procesów zachodzących w naszych mózgach. Co możemy z tym fantem zrobić?

Naukowcy, którzy zajmują się uprzedzeniami, od dawna wiedzą, że istnieje rozdźwięk między tym, co deklarują badani, a tym, jak postępują w codziennym życiu. Może sama tego doświadczyłaś. Z jednej strony jesteś przekonana, że ludziom uciekającym przed wojną trzeba pomóc. Ale z drugiej boisz się zagrożenia związanego z terroryzmem. Podczas wczasów z przyjemnością słuchasz nawoływania muezzinów, lecz gdyby Twój sąsiad miał długą brodę, czułabyś się niepewnie. Okazuje się, że ta niekonsekwencja ma bardzo mocne biologiczne podłoże.

Umysł i jego słabości

Badania przeprowadzone na University of Oxford dowiodły, że nasze mózgi działają na podstawie stereotypów, z których nawet nie zdajemy sobie sprawy. Doktor Sylvia Terbeck przeprowadziła Test Utajonych Skojarzeń na grupie pacjentów przyjmujących propranolol. To lek stabilizujący pracę serca i zmniejszający ciśnienie krwi. Okazało się, że po jego wzięciu badani mieli zdecydowanie mniej uprzedzeń na tle rasowym. Dlaczego? Ponieważ propranolol ogranicza reakcje ciała migdałowatego, które odpowiada za strach i działania obronne organizmu. „To ważna struktura w naszych mózgach. Jej zadaniem jest wykrywanie zagrożeń. Działa w ułamkach sekund, zanim na dobre zdasz sobie sprawę, na co patrzysz albo pomyślisz, jak powinnaś zachować się w danej sytuacji czy w stosunku do danej osoby” - mówi profesor psychologii David Amodio z New York University. Innymi słowy, ciało migdałowate to centrum szybkiego reagowania, które nie potrzebuje Twojej świadomej kontroli.

Kiedyś korzyść, dzisiaj szkoda

Ta część mózgu była bardzo przydatna przed wiekami, gdy musieliśmy uciekać przed drapieżnikami. Albo mierzyć się z przedstawicielami innych grup, rywalizując o jedzenie, schronienie i wszystko to, co było potrzebne do przetrwania. Jednak współcześnie pożywienia mamy pod dostatkiem,a  niskie koszty przemieszczania się zrewolucjonizowały funkcjonowanie całych społeczeństw. Mimo to ciało migdałowate dalej odgrywa swoją rolę. Kontroluje otoczenie w poszukiwaniu zagrożenia. I tworzy dobrze już znany podział „my” kontra „oni”. Co więcej, wydaje się, że najstarsza część naszego mózgu równie swobodnie podchodzi do pojęcia równości. W ostatnim badaniu profesor Susan Fiske z Princeton University wykazała, że generalnie osoby starsze od nas uznajemy za dobrotliwe, ale nieskuteczne w działaniu. Prof. Fiske przeskanowała również umysły osób, które oglądały zdjęcia ludzi uzależnionych od narkotyków, i zdała sobie sprawę, że aktywuje się wówczas wyspa, czyli struktura w mózgu odpowiedzialna m.in. za uczucie zdegustowania. Wyniki zaintrygowały dr. Todda Heathertona z Dartmouth College. Postanowił rozszerzyć zakres badań i dowiódł, że nasze mózgi reagują podobnie, gdy widzimy osoby otyłe, nieatrakcyjne, transseksualne albo z deformacjami twarzy.

 

tolerancja fot. Peter Hapak

Siła utartego przekazu

Mimo to nie można całej winy zwalać na biologię. Pewne znaczenie odgrywają również utrwalane stereotypy. „Słyszymy ciągle te same słowa, oglądamy te same obrazy i łączymy je z rozmaitymi grupami społecznymi – mówi profesor John Dovidio pracujący na Yale University. – Te skojarzenia pojawiają się później automatycznie, bo regularnie się z nimi spotykasz. Czy tego chcesz, czy nie”. Dlatego ktoś, kto idzie na koncert w Paryżu, będzie z większą obawą przypatrywał się ludziom mającym ciemniejszą karnację i dłuższą brodę. Jednak świadomość, że często spotykamy się z uproszczonymi przekazami, niewiele pomaga w zderzeniu z krzywdzącym przekonaniem. „Nawet jeśli zdaję sobie sprawę, że to źle, zawsze z pewnym pobłażaniem myślę o osobach otyłych – przyznaje 29-letnia Ania z Wrocławia. – Ich kłopoty mogą być związane z problemami ze zdrowiem albo genetyczną tendencją do tycia, ale ja nie mogę pozbyć się przekonania, że tacy ludzie są po prostu leniwi”.

tolerancja fot. Peter Hapak

Ukryta prawda

Nie oszukujmy się. Najstarsze struktury naszych mózgów nie zdałyby testu poprawności politycznej na celujący. Ale czy ma to naprawdę takie znaczenie? W końcu pierwotne, automatyczne reakcje to jedno, lecz to od nas samych zależy, co z nimi zrobimy. I trzeba przyznać, że w normalnych warunkach jesteśmy w stanie całkiem nieźle kontrolować te impulsy. „Jednak świadome podejście do problemu wymaga wysiłku i poświęcenia danej sprawie uwagi – mówi Dovidio. – Ukryte opinie wychodzą na jaw, gdy działamy spontanicznie, odruchowo, i nie mamy czasu nawet pomyśleć”. Wiele z tych odruchów przejawia się w postaci mowy ciała. Na przykład gdy na widok młodych, łysych chłopaków w dresach zaczynasz mocniej trzymać torebkę. Często takie zachowania są bez znaczenia. Ale zdarza się również, że pod wpływem stresu, zmęczenia czy rozdrażnienia robisz coś, czego potem się wstydzisz. „Wracałam do domu wczesnym popołudniem i zobaczyłam mężczyznę leżącego na ulicy – wspomina Marlena z Warszawy. – Był źle ubrany. Chciałam mu jakoś pomóc, sprawdzić, co się stało, ale po chwili stwierdziłam, że z pewnością jest żulem, który się po prostu upił. Odeszłam, ale przez długi czas zastanawiałam się, dlaczego tak zrobiłam”.

tolerancja fot. Peter Hapak

Mimo wszystko

Nikt nie jest wolny od uprzedzeń, co potwierdza badanie przeprowadzone przez profesora psychologii Mahzarina Banaji z Harvard University. Grupie niemal 300 lekarzy pokazywał fotografie pacjenta w średnim wieku, który skarżył się na ból w klatce piersiowej. Wiele można by mówić o przysiędze Hipokratesa czy doniosłej roli przedstawicieli tego zawodu. I choć lekarze uważali, że w ich pracy nie przeszkadzają im żadne rasowe stereotypy, w czasie testu uprzedzeń ukrytych znaleźli się w górnych rejestrach skali. A im wyższe mieli wyniki, tym rzadziej czarnoskórym mężczyznom przypisywali leki przeciwzakrzepowe, zapobiegające zawałowi. A zawał to jedno z największych zagrożeń w tej grupie wiekowej. Zanim jednak stracisz wiarę w ludzkość, musisz wiedzieć, że z dociekań Banaji płyną także optymistyczne wnioski. Część lekarzy, która zdała sobie sprawę z celu badania, przyznała, że podświadome impulsy mogą zostać powstrzymane, gdy uświadomisz sobie ich istnienie.

tolerancja fot. Peter Hapak

Nowa nadzieja

Podobno przed ostatnim Marszem Niepodległości w Warszawie większość budek z kebabem na trasie pochodu została zamknięta. Ich właściciele chcieli uniknąć strat i nieprzyjemnych komentarzy na swój temat. Tylko pracownicy jednego kebabu postanowili, że będą obsługiwać, jak gdyby nigdy nic. Minuty mijały, a po jedzenie zaczęło się ustawiać coraz więcej chętnych. Skończyło się na tym, że inni przedsiębiorcy również otworzyli swoje lokale, a utarg przewyższył najśmielsze oczekiwania. Miały nawet padać pytania, czy w najbliższym czasie nie można by zorganizować kolejnych marszów, skoro to taki dobry interes. Czy dziwi to naukowców? Nie. Najnowsze badania sugerują, że nasze centrum dowodzenia jest nie tylko nastawione na wyłapywanie negatywnych sygnałów, ale i kooperację oraz dążenie do sprawiedliwości. W późniejszym momencie ludzkiej ewolucji w mózgach wykształcił się neokorteks, zwany inaczej korą nową. „Ten region jest szczególnie ważny w badaniu rozbieżności między niejawnymi reakcjami a późniejszym zachowaniem” – mówi Amodio. W końcu właśnie to w tej części mózgu dochodzi do przemiany pierwotnych sygnałów w bardziej społecznie albo moralnie akceptowalne postępowanie. „Ludzie sprawnie kontrolują swoje zachowania, ale zdecydowanie gorzej idzie im z myślami czy emocjami – dodaje naukowiec. – Dlatego jeśli masz zamiar coś zmienić, musisz skupić się na działaniu”.

 

tolerancja fot. Peter Hapak

Mocne uderzenie

Aleksander lato 2014 roku spędził na pracy w Londynie. „Byliśmy w pubie ze znajomymi. Koleżanka poprosiła mnie i znajomego, żebyśmy odprowadzili ją do domu, bo choć mieszka niedaleko, musi przejść długą, ciemną ulicą - mówi. – Od razu się zgodziliśmy”. Po pokonaniu kilku przecznic zobaczyli sylwetki biegnących ludzi, ale uznali, że nie ma w tym nic podejrzanego. „Minęliśmy skrzyżowanie, szedłem ostatni i na swoje nieszczęście odwróciłem głowę – wspomina Aleksander. - Zobaczyłem scenę jak z amerykańskiego teledysku. Kilkunastu ciemnoskórych gości siedziało na samochodach i szukało rozrywki”. Nie było żadnych słów, sprawa przeszła od razu do czynów. Aleksander pamięta tylko pierwsze uderzenie. Obudził się następnego dnia rano w szpitalu z roztrzaskaną szczęką. Czy nadal czuje się nieswojo, gdy znajdzie się w jakiejś ciemnej uliczce? Czasami. Czy jest rasistą? Nie. „Jednym z moich najlepszych kumpli na studiach był Fred, który pochodzi z Angoli - zdradza. - Świetny, serdeczny gość. I doskonały przykład na to, że każdego języka można się nauczyć. Nawet tak trudnego, jak polski”.

 

tolerancja fot. Peter Hapak

Sposób na złe myśli

To, co zadziałało w przypadku Aleksandra, sprawdzi się nawet u tych, którzy nie chcą pokonać swoich uprzedzeń. „Regularne spotykanie się z przedstawicielami stygmatyzowanej społeczności, którzy wymykają się ze schematu, osłabia negatywne skojarzenia” – mówi dr Rodolfo Mendoza-Denton z University of California w Berkeley. Jeszcze skuteczniejszą metodę radzenia sobie ze stereotypami znalazła Susan Fiske. Psycholog poprosiła, aby badani wyobrazili sobie, jakie warzywo chciałaby zjeść osoba bezdomna albo uzależniona od narkotyków. Okazuje się, że to w skuteczny sposób powstrzymywało wrodzoną reakcję obrzydzenia. „Celem mojego badania było pokazanie, że rzeczywiście w mózgu aktywuje się wyspa, ale tylko wówczas, gdy działamy powierzchownie” - mówi dr Fiske. Potwierdzają to inne badania. Okazuje się, że oceniamy inaczej pacjentów ze schizofrenią, gdy mamy z nimi wspólne zadanie do zrealizowania. Ciekawy eksperyment przeprowadził również dr Jay Van Bavel. Pokazywał on badanym zdjęcia ludzi o różnych karnacjach i mówił, z kim będą w jednej drużynie. Skany mózgu wykazały, że niezależnie od koloru skóry między członkami tych samych ekip narodziło się uczucie koleżeństwa.

Krok w dobrą stronę

„Problem z ukrytymi uprzedzeniami polega na tym, że większość z nas nie zdaje sobie nawet sprawy z ich istnienia” - mówi profesor Dovidio. Ale skoro Ty znasz już mechanizm ich powstawania, najwyższy czas przejść do kontrofensywy. Koniec z pielęgnowaniem strachu. Czas zacząć dostrzegać w innych takich samych ludzi, jak my. Niepozbawionych wad, mających swoje słabości, ale również chcących spokojnie żyć i z tego życia się cieszyć.

WH 03/2016

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij