Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Womenshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.0

Własny biznes: zbuduj wymarzoną karierę

W pracy na etacie nie ma nic złego. Chyba, że masz ochotę na więcej. Wtedy, zamiast śnić na jawie, przygotuj dobry biznesplan i zacznij działać. Z naszą pomocą z pewnością osiągniesz sukces. Oto historia kobiety, która postanowiła rzucić pracę w korporacji i założyć własny biznes. 

Jakub Skworz 2016-08-01
businesswoman fot. shutterstock.com

Marzysz czasami o tym, aby rzucić wszystko w kąt? Aby zacząć robić to, o czym od zawsze śniłaś? Każdemu się to zdarza. Ale potem przychodzi opamiętanie. W końcu nie powinnaś się skarżyć – przyzwoicie zarabiasz, pracujesz z fajnymi ludźmi, ogólnie nie jest źle.

Może jednak czas sięgnąć po to, co od dawna już Ci się należy? Dzięki przykładowi Gabrieli Dmowskiej, która rzuciła pracę w korporacji, aby założyć własny biznes, i podpowiedziom dr Lidii Czarkowskiej z Akademii Leona Koźmińskiego Twoje marzenia wkrótce staną się rzeczywistością.

Rozwiąż nasz test i sprawdź, czy masz potencjał na dobrą szefową

Czas na marzenie

„Niektórzy ludzie bardzo długo potrafią trwać w sytuacji, która im nie odpowiada - mówi dr Lidia Czarkowska z Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. - Zdają sobie sprawę z tego, co im nie pasuje, ale nie mają pojęcia, czego chcą w zamian. Brakuje im marzenia”.

To niezbędny czynnik, aby ruszyć dalej. Może to być pomysł na siebie, który miałaś, będąc jeszcze dzieckiem. Może to być coś, co odkryjesz przez przypadek. Gabriela Dmowska zaczęła się zastanawiać nad zmianą zajęcia, gdy przeprowadziła się z mężem do Wielkiej Brytanii. On znalazł tam zatrudnienie, ona stwierdziła, że porzuci korporację i pojedzie razem z nim. Szybko zdała sobie sprawę, że nie ma zamiaru zajmować się wyłącznie wychowaniem dziecka.

Postanowiła iść do pracy na pół etatu. „W Londynie kobietom łatwiej jest się realizować – przyznaje. - Miałam mnóstwo angielskich koleżanek, które były w biurze przez 4 dni w tygodniu, do godziny 14.30. Nikt nie robił im z tego powodu problemu, wszyscy uważali, że to całkowicie naturalne. Wtedy po raz pierwszy zdałam sobie sprawę, że nie chcę już pracować w korporacji”.

Mimo to, po powrocie do kraju Dmowska wróciła do swojego dawnego życia. Tak jakoś wyszło. Jednak w głowie zaczął jej świtać pewien pomysł. Po angielskich ulicach chodzili ludzie ubrani oryginalnie, kolorowo. W Polsce natomiast dominowała szarość i monotonia. Pomyślała zatem, że może znajdą się u nas tacy, którzy chcieliby skorzystać z pomocy osobistego doradcy wizerunkowego. Tak powstał pomysł na założenie firmy ReStyle Me Beautiful.  

Zobacz także, jak przekonać przełożonych i zorganizować sobie pracę zdalną.

komputer fot. shutterstock.com

Ustal plan działania

„Najpierw musisz zadać sobie pytanie, czego chcesz i po czym poznasz, że udało Ci się to osiągnąć - mówi dr Czarkowska. - Ale to dopiero początek drogi. Potem powinnaś ustalić, w jaki sposób dojdziesz do swojego celu”.

Gabriela najpierw zbadała, jak wygląda rynek i jak pracują doradcy wizerunkowi w Wielkiej Brytanii. Ich zadaniem jest ustalić, które barwy w naturalny sposób pasują do Twojej cery, koloru oczu czy sposobu malowania. Potem pomagają znaleźć ubrania odpowiednie dla zajmowanego przez Ciebie stanowiska.

„Zaczęłam dowiadywać się, czy w Warszawie ktoś oferuje już podobne usługi - mówi Dmowska. - Rozmawiałam z agencjami public relations, zbierałam informacje”. Może Ci się wydawać, że jeśli wpadłaś na genialny pomysł, powinnaś go zachować wyłącznie dla Ciebie. Jednak jest wręcz przeciwnie.

Jeżeli nie wynalazłaś lekarstwa na raka, które przed Tobą będą chciały opatentować wielkie koncerny farmaceutyczne, mów o swoim planie wszystkim napotkanym ludziom. Sama zdziwisz się, ile ciekawych i trafnych uwag usłyszysz. Dzięki nim lepiej przygotujesz się do nadchodzącej zmiany. 

uścisk dłoni fot. shutterstock.com

Zbadaj, co jest Ci potrzebne

„Mąż bardzo mnie motywował do działania – zdradza Dmowska. - Poza tym znajomi mówili, że mam predyspozycje do takiej pracy”. Jednak dobre słowa to nie wszystko. „Przed wyruszeniem w drogę powinnaś skompletować wszystko, co może Ci się przydać na szlaku - radzi dr Czarkowska. - Chodzi zarówno o zasoby zewnętrzne, jak i wewnętrzne”.

W przypadku Gabrieli były to przede wszystkim kontakty, które nawiązała z brytyjską firmą zajmującą się doradztwem. Nie dość, że odbyła w niej szkolenia, to została również jej pierwszym przedstawicielem na Polskę. Jednak w skład Twojego metaforycznego plecaka może wejść znacznie więcej: wyposażenie pracowni, niepowtarzalne umiejętności albo po prostu kapitał niezbędny do rozpoczęcia działalności.

„Jeżeli okaże się, że czegoś Ci brakuje, masz dwa rozwiązania - mówi psycholog. - Możesz albo to zdobyć, albo znaleźć kogoś, kto uzupełni Twoje braki”. To pierwsze zadanie, z którym musisz się zmierzyć, nim przejdziesz do realizacji planu.  

kobieta fot. shutterstock.com

Przejdź do działania

„To, że masz marzenie, plecak u stóp i mapę na kolanach nie sprawi jeszcze, że wyruszysz w podróż - mówi dr Czarkowska. - Niezbędna jest także chęć do działania, dzięki której podniesiesz się z fotela”. Generalnie wszyscy lubimy motywację pozytywną. Przysłowiową marchewkę, będącą tuż na wyciągnięcie ręki.

„Jednak w praktyce okazuje się, że często największych zmian dokonujemy, gdy zaczynamy cierpieć” - ocenia psycholog. Gdy zostajemy pozbawieni wyboru, po prostu musimy działać. „Przez długi czas praca w korporacji mi odpowiadała - przyznaje Dmowska. - Zdobyłam obycie w biznesie i osiągnęłam pewną stabilizację finansową”. Jednak nie ma róży bez kolców.

Gabrielę drażnił fakt, że może wykonywać swoje obowiązki na 200%, ale na ostateczny efekt i tak ogromny wpływ mają niedociągnięcia innych. Poza tym brakowało jej wolności. Od momentu, gdy pojawił się pomysł, do chwili, gdy założyła własną działalność, minęły 4 lata. Dmowska zdążyła się jednak nieźle przygotować.

Zrobiła biznesplan, zadbała o najdrobniejsze detale – stronę internetową, marketing, ulotki. „Weryfikacja przyszła szybko - zdradza Gabriela. - Weryfikacja negatywna. Okazało się bowiem, że słowa zachęty ze strony znajomych nie przekładają się na zlecenia. Przyszedł kryzys.  

telefon fot. shutterstock.com

Nie dawaj za wygraną

„Człowiek ma marzenia, by się ich trzymać, i plany, by je zmieniać - tłumaczy dr Czarkowska. - Na Twojej drodze mogą się pojawiać rozmaite przeszkody, których nie da się wcześniej przewidzieć. Ale przecież na szczyt prowadzą także inne ścieżki. Jeśli będziesz miała odpowiednią motywację, uda Ci się je znaleźć”.

Tak było w przypadku Dmowskiej. Gdy minęło pierwsze rozczarowanie, postanowiła zmienić podejście. „Wiedziałam, że to mój biznes. Nie muszę już wychodzić z domu o 7 rano, ale za to sama jestem teraz sterem, żaglem i okrętem. Uświadomiłam sobie, że na wiele rzeczy potrzeba czasu. Że jeśli dziś pójdę do firmy z ofertą, to zlecenie może pojawić się za pół roku. Spotykałam się z socjologami, zastanawiałam, co może zrobić inaczej, lepiej.

Gdy wszystko uporządkowałam, interes zaczął się kręcić. Prowadząc swoją firmę, myślisz o niej przez cały czas. Ale gdy przychodzi pierwszy sukces, po prostu rosną Ci skrzydła. Satysfakcja jest ogromna i trudno ją do czegokolwiek porównać” – zapewnia Dmowska.  

kobieta fot. shutterstock.com

Do dzieła!

Boisz się zakładać własną działalność? Posłuchaj, co ma Ci do powiedzenia kobieta, która już to zrobiła.  

„Przez długi czas mówiłam sobie, że ważna jest stabilizacja, stałe wpływy na konto, ludzie, z którymi pracuję – zdradza Gabriela Dmowska, doradca wizerunkowy, założycielka ReStyle Me Beautiful. – Jeśli nie spróbujesz, to całe życie możesz żałować. A satysfakcja jest ogromna, gdy widzi się efekty swojej pracy i uśmiech na twarzach klientów. Wtedy czujesz, że to, co robisz, naprawdę ma sens. Dlatego spróbuj, nie bój się prosić o pomoc. I bądź gotowa na systematyczną pracę”.  

WH 04/2016

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij