Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Womenshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.6

Praca na pół etatu: jasne i ciemne strony

Nadgodziny to Twój chleb powszedni? Chciałabyś mieć więcej czasu dla siebie, ale nie chcesz rezygnować z kariery? Poznaj historie 4 kobiet, które zdecydowały się na pracę na pół etatu. My przedstawiamy zalety i wady takiego rozwiązania, Ty dokonujesz ostatecznego wyboru.

Jakub Skworz 2015-04-21
praca na pół etatu fot. Stephen Lewis

Chciałabyś mieć więcej czasu dla siebie? Poznaj historię 4 kobiet, które z różnych powodów i w różnych momentach swojego życia zdecydowały się na pracę na pół etatu. My przedstawiamy zalety i wady takiego rozwiązania, Ty dokonujesz ostatecznego wyboru.

Rezygnując z pracy, zrezygnowałabyś nie tylko ze zbyt krótkich terminów i zbyt długich zebrań. Musiałabyś również rozstać się z koleżankami oraz zapomnieć o ekscytacji związanej z nowymi projektami. Dlatego pół etatu to dla wielu dobre rozwiązanie. Chociaż, jak wszystkie wybory, niepozbawione wad.

Dobry początek

„Byłam na ostatnim roku stosunków międzynarodowych i nie miałam pojęcia, co dalej – mówi 25-letnia Emilia z Warszawy. – Od znajomej usłyszałam, że szukają kogoś w agencji PR na pół etatu”. W czasie studiów Emilia zrobiła miesięczne praktyki w administracji publicznej oraz spędziła pół roku na wymianie zagranicznej. Miała co wpisać w CV, chociaż trudno powiedzieć, że wiązało się to z jej przyszłym zajęciem.

„Wypadłam na tyle dobrze podczas rozmowy kwalifikacyjnej, że zaproponowano mi pracę – mówi. – Roboty było jednak zdecydowanie więcej niż się spodziewałam. Często musiałam zostać po południu albo zrobić coś w domu”. Żeby zdać ostatnie egzaminy oraz napisać pracę magisterską, musiała brać wolne. Ale udało się. Niedawno Emilia dostała awans i wkrótce będzie się w stanie utrzymać się w stolicy bez pomocy rodziców.

Na całym świecie 57% studentów łączy pracę z nauką, zazwyczaj ze względów finansowych. Jednak badania przeprowadzone przez Australian Council for Educational Research rzucają nowe światło na to zjawisko. Naukowcy obserwowali nastolatków, którzy zaczęli zarabiać już pod koniec szkoły średniej.

Okazało się, że Ci, którzy pracowali, byli na ogół bardziej niezależni, pewni siebie i zadowoleni z życia towarzyskiego niż ich niepracujący koledzy i koleżanki. Co więcej, dodatkowe obowiązki nie pogarszały znacząco wyników w szkole, choć dziewczyny zdecydowanie częściej niż chłopcy przyznawały, że coś może być na rzeczy.

praca, kariera fot. shutterstock.com

Sytuacja bez wyjścia

Jednak praca na pół etatu nie zawsze jest skutkiem własnej decyzji. „Szef postawił mnie przed wyborem: albo odchodzę, albo zgadzam się na niepełny wymiar godzin – zdradza 29-letnia Kinga ze Szczecina. – Oczywiście, powiedział to dużo delikatniej, ale przesłanie było jasne”.

Naukowcy z Maastricht University postanowili zbadać, czy zatrudnianie kilku osób na kilka godzin dziennie rzeczywiście jest opłacalne. Pod lupę wzięli duńskie apteki. Okazało się, że firmy, w których było więcej pracowników na godziny, radzą sobie zdecydowanie lepiej i są bardziej produktywne. Dlaczego? Bo zatrudnieni przychodzą do firmy, gdy są potrzebni, i mają co robić. Lepsze wykorzystanie zasobów to dobry argument, gdy udasz się do przełożonego z prośbą o zmniejszenie godzin pracy.

Boisz się utraty posady? Jest tylko jedno rozwiązanie. „Udowodnij swojemu szefowi, że jesteś niezastąpiona” – mówi Nicole Williams, ekspert ds. kariery serwisu LinkedIn.

praca, kariera, biurko, biuro fot. shutterstock.com

W drodze na swoje

„Nie chciałam już dłużej pracować w urzędzie – przyznaje 31-letnia Anna z Krakowa. – Nie podobało mi się, że każdy dzień wygląda tak samo, a ja doskonale wiem, co będę robić za tydzień albo za miesiąc”. Jej mąż, informatyk, otwierał własną firmę i potrzebował kogoś, kto jednocześnie poradzi sobie z formalnościami i pomoże w szukaniu nowych klientów. Szybko okazało się, że najlepszym wyborem jest… Ania.

„Moja przełożona była przerażona, gdy usłyszała, że chcę się zwolnić. Zajmowałam się wnioskami unijnymi i trudno było mnie zastąpić. Ostatecznie pracowałam jeszcze przez pół roku, ale tylko na pół etatu”. Takie rozwiązanie to dobry pomysł, gdy myślisz o rozpoczęciu własnej działalności.

Jak wynika z publikacji w amerykańskim „Harvard Bussines Review”, zanim zdecydujesz się na ten krok, powinnaś zwrócić uwagę na dwie rzeczy. Pierwszą jest finansowa poduszka bezpieczeństwa, bo bez oszczędności możesz zacząć podejmować nieprzemyślane decyzje biznesowe.

Druga to odpowiednie kontrolowanie czasu, czeka Cię bowiem mnóstwo obowiązków. Jak wynika ze statystyk, start-upowcy biorą średnio 9 dni wolnego podczas pierwszego roku funkcjonowania firmy, jednak 81% z nich jest bardziej zadowolonych ze swojego nowego zajęcia niż z pracy na etacie.

Tak naprawdę nieważne jak bardzo wydeptana jest Twoja obecna ścieżka kariery. Zawsze warto zmienić profesję, aby być bardziej usatysfakcjonowaną ze swojego życia.

Projekt: dziecko

„Niektórzy w szkole podstawowej mieli gorszą średnią niż ja na uniwersytecie” – mówi ze śmiechem 33-letnia Edyta z Poznania. Od zawsze chciała studiować prawo i wiedziała, że będzie mieć dużą konkurencję. Najpierw, żeby dostać się na wymarzony kierunek. Potem, aby zrobić aplikację. Ostatecznie, dzięki swojej ciężkiej pracy, trafiła do jednej z najlepszych kancelarii w mieście.

„Zajmowaliśmy się ciekawymi sprawami, ale pracowałam całymi dniami, często również w weekendy – zdradza Edyta. – Gdy urodziłam synka, nie miałam już na to ochoty. Po prostu coś innego stało się dla mnie zdecydowanie ważniejsze”. Zmieniła pracę. Teraz problemy, które pomaga rozwiązywać, nie są już tak interesujące. Ale przynajmniej ma pewność, że o umówionej godzinie wyłączy komputer i wróci do domu.

„Czasami zastanawiam się, czy za 2-3 lata nie będę chciała znowu poczuć tego dreszyczyku emocji. Bardzo lubiłam swoją poprzednią pracę – przyznaje Edyta. – Jednak w tej chwili jestem zadowolona ze swojego wyboru”.

W latach 1997-2012 badacze Pew Research pytali matki, ile chciałyby pracować, gdyby mogły o tym swobodnie decydować. We wszystkich rankingach wygrywało pół etatu (od 44 do 50% odpowiedzi). Natomiast o całkowitym poświęceniu się macierzyństwu marzyło od 20 do 29% ankietowanych.

Dlatego, jeśli myślisz o dziecku, przygotuj się, że Twoje podejście do pracy może się diametralnie zmienić. A jeżeli tak się stanie, warto wcześniej sprawić, aby to praca odpowiadała Tobie, a nie Ty była zmuszona przez całą dobę odpowiadać na telefony z pracy.

kariera, praca fot. shutterstock.com

Czas negocjacji

„Przejście na inny wymiar godzin będzie łatwiejszy w dużej firmie, która stosunkowo łatwo może się do tego dostosować, niż w małym, szybko rozwijającym się start-upie” – mówi doradca zawodowy Cynthia Shapiro. Ale to, że coś jest trudne, nie oznacza od razu, że jest niemożliwe. Poznaj 3 kroki, które pozwolą Ci osiągnąć zamierzony cel.

1. Zbuduj swoją pozycję.

Rozmowa o pracy w nowym trybie to punkt kulminacyjny, a nie początek starań. „Wcześniej musisz pokazać przełożonemu, że jesteś po jego stronie” – mówi Shapiro. Jak? Np. publicznie chwal jego pomysły (tylko ze smakiem!) i unikaj wpadek. W ten sposób zwiększasz szansę, że Twoja prośba spotka się z przychylną reakcją.

Rzuć okiem na nasze wskazówki, jak odnieść sukces w pracy.

2. Mów o korzyściach dla firmy.

Twoja droga do pracy jest rano strasznie zakorkowana, a wcześniej musisz jeszcze odwieźć dzieci. OK, ale – szczerze mówiąc – nikogo to nie obchodzi. Proponując szefowi zmianę Twoich godzin pracy, sprzedaj ten pomysł jako obopólną korzyść. „Powiedz, w jaki sposób to rozwiązanie przysłuży się firmie” – radzi dr Pamela Stone.

3. Ustal rozsądne zasady.

Jeśli w poniedziałek wysyłacie towar do klientów, przełożonemu trudno będzie się zgodzić, żebyś właśnie w ten dzień miała wolne. Ustal taki plan pracy, który jest możliwy do wprowadzenia w życia. Szef ciągle nie daje się przekonać? Zaproponuj mu, że o określonej porze w wolne dni sprawdzisz skrzynkę e-mailową.

praca, kariera fot. shutterstock.com

Pora na zmianę

Kiedy myśleć o połowie etatu?

„Do mojego gabinetu regularnie trafiają ludzie, którzy wiele lat temu wpadli w kierat. Pracują siłą nawyku. Nie wiedzą, w czym są dobrzy i co tak naprawdę powinni robić. Utknęli w robocie, której nie lubią. Ani nie mają sił, ani czasu, żeby spróbować czegoś nowego – mówi Violetta Nowacka, psycholog, założycielka poradni SELF Przyjazne Terapie w Poznaniu. – Zazwyczaj radzę im, żeby wzięli długi urlop albo przeszli na pół etatu. Dopiero gdy zwolnisz tempo, będziesz miała siłę i szansę, aby wymyślić coś nowego”.

Może w ogóle rzucić pracę?

Jeśli masz taką możliwość i czujesz, że to pomoże Ci w zrobieniu kolejnego kroku, warto się nad tym zastanowić. Pamiętaj jednak, że „praca jest ważnym czynnikiem budującym poczucie własnej wartości. Nie oznacza to, że jeśli zajmiesz się domem, będziesz bezwartościowa. W dużym środowisku istnieje jednak większa szansa, że Twoje wysiłki zostaną docenione, i to od razu przez dużą grupę osób. Generalnie kobiety aktywne zawodowo mają wyższą samoocenę” – mówi Nowacka.

Jak unikać kłopotów z kolegami z pracy?

Niektórzy będą pewnie zazdrośni, że odważyłaś się na zmianę. Po pierwsze, jasno daj znać, kiedy i w jaki sposób mogą się z Tobą kontaktować. Poza tym „spędź przynajmniej 15 minut każdego dnia pracy na podtrzymywaniu relacji z innymi pracownikami” – mówi Nicole Williams, ekspert ds. kariery serwisu LinkedIn. Wspólny obiad w kuchni albo zakładowej stołówce to dobry pomysł.

Jak rozpoznać, że praca stała się problemem?

Wbrew pozorom, w ostatnich latach mamy z tym coraz większy problem. Dlaczego? „Bo nie wsłuchujemy się we własne ciała. Permanentne zmęczenie, nagłe napady smutku, brak satysfakcji oraz radości z działania to wyraźne sygnały, że trzeba coś szybko zmienić” – tłumaczy psycholog.

WH 03/2015

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij