Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Womenshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Anna Rogowska: Problemy są dla mnie wyzwaniem

Determinacja to jej drugie imię. Brązowa medalistka olimpijska i mistrzyni świata w skoku o tyczce Anna Rogowska udowodniła, że można dokonać niemożliwego, pokonując w 2009 r. skaczącą ponad 5 m Jelenę Isinbajewą. Nam opowiedziała, jak wyglądała jej droga do sukcesu.

WH 2016-02-01
Anna Rogowska fot. Andrzej Tyszko

Anna Rogowska

  • Wiek: 34
  • Sport: skok o tyczce

 

  • Mistrzyni świata 2009 r. z Berlina – wygrała tam z samą Isinbajewą
  • Brązowa medalistka olimpijska z 2004 roku w Atenach
  • Rekordzistka Polski: skoczyła 4,83 m na stadionie i 4,85 m w hali
  • Od zakończenia kariery ambasadorka programu Energa Athletic Cup

Upadek

Trafiły jej się ciężkie czasy, gdy na skoczniach świata królowała niepokonana Jelena Isinbajewa – jedyna kobieta, która skakała ponad 5 m. „To frustrujące, gdy ktoś jest daleko przed Tobą. Wiele osób to deprymuje, ale ja wiedziałam, że po prostu muszę być lepsza, żeby się do tej najlepszej zbliżyć”.

Problemy są dla mnie wyzwaniem.Skupiam się na tym, by jak najszybciej się z nich wydostać. Wstać, otrzepać się, otrzeć łzy i biec dalej po swoje.

Udało jej się w 2009 roku, kiedy zdobyła mistrzostwo świata. Ale to był dopiero początek wyzwań. W 2011 r., po świetnie rozpoczętym sezonie, podczas skoku tyczka złamała się i rozcięła jej dłoń. 2 lata później na treningu upadła obok materaca i nieźle się poturbowała.

Straciła węch i smak. „Czułam się fatalnie i wiedziałam, że jest źle. Nie wszystko do końca pamiętam z tamtego dnia”. Lekarze obawiali się, że być może już nigdy nie wróci do skakania.

Koncentracja

„To się zdarzyło przed MŚ w rodzinnym Sopocie, dla mnie to było jak igrzyska”. Dokładnie 3 miesiące przed zawodami, czyli tyle, ile lekarze kazali jej odpoczywać od sportu. Wyjątkowo poradziła sobie z czasem, którego miała tak niewiele.

„Wykorzystałam go w 100%, co do minuty. Przychodziłam na trening i realizowałam zadanie, jakbym miała klapki na oczach. To zadziwiające, do czego jesteśmy zdolni, jeżeli jesteśmy w pełni skoncentrowani”.

Nadzieja

W 1,5 miesiąca wróciła do formy i wystartowała w mistrzostwach świata. „To jest mój życiowy sukces. Sukcesem sportowym byłoby zdobycie medalu, ale sport bywa brutalny. Po wypadku wszyscy byli przekonani, że ja na te mistrzostwa w ogóle nie pojadę. Ale ja cały czas wierzyłam”. Zajęła 5. miejsce, choć do złota zabrakło jej tylko 5 centymetrów.

Koniecznie sprawdź też, co powiedziała nam Maja Włoszczowska.

Tekst: Joanna Dudzińska

WH 09/2015

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij