Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Womenshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.0

Aktywny wypoczynek: zabawa i trening

Aktywny wypoczynek z przyjaciółmi pozwala pozbyć się stresu, podkręca metabolizm i wydłuża życie. Dlatego niektóre rozrywki w gronie znajomych możesz potraktować także jako trening. Zobacz, jak kręgle, taniec, gra na konsoli czy golf mogą zagwarantować Ci zgrabną sylwetkę.

Joanna Makowska 2015-09-11
kręgle fot. shutterstock.com

Kilka rzutów frisbee może sprawić, że zostaniesz królową plaży, a jeden wieczór samby może uczynić z Ciebie królową parkietu. Spędzaj czas tak jak lubisz, a przy okazji spalaj kalorie i buduj dobrą kondycję.

Badania pokazują, że aktywny relaks ze znajomymi pozwala pozbyć się stresu, podkręca metabolizm i wydłuża życie. Trochę swobodnego ruchu przyspiesza też regenerację po długim biegu i łagodzi ból zmęczonych mięśni.

Po przetańczonym wieczorze chudniesz nawet wtedy, gdy zjadłaś solidną kolację, prawda? No właśnie. Zobacz, jakie aktywności wpłyną na Twoje mięśnie (i tłuszcz) podobnie jak 20-minutowa wizyta na siłowni. 

Kręgle? Zabawa

Przejście 3 metrów z 3-kg kulą, żeby za chwilę rozsiąść się na kanapie, nijak nie da się podciągnąć pod wysiłek. Nawet umysłowy.

Tuning: jedyny sposób, by Twoje ciało zyskało na pobycie w kręgielni, to wykorzystanie kuli jako ciężarka do uginania ramion z oporem albo przysiadów. Tylko że to może (a raczej na pewno) będzie wyglądać głupio (dlatego zamiast tego, aby poprawić wygląd swojej sylwetki zawsze możesz wypróbować nasz treningowy siłowy z kettlebellem albo ćwiczenia z hantlami)..

Sprawę dodatkowo pogarszają te śmieszne buty z wypożyczalni. Odpuść sobie gimnastykę i skup się na grze. Więcej zyskasz, jeśli będziesz strącała kręgle w dobrym stylu.

Popraw technikę: utrzymuj proste plecy - zaangażuj mięśnie tułowia, starając się nie przechylać go na bok. Uginaj nogi podczas wypuszczania kuli, zamiast pochylać się jak zgięta w pół staruszka. I odpuść sobie piwo z nachosami między rundami, bo od nich brzuch robi się okrągły jak ta kula toczona po torze.

trening fot. shutterstock.com

Gra na konsoli? Trening

To nie żart. Niektóre zabawy z ekranem potrafią dać w kość jak niezły trening.

Tuning: „Interaktywny trening z czujnikami ruchu potrafi angażować całe ciało” – twierdzi Elizabeth DiRico, fizjolog sportu i autorka badań nad wirtualnymi sportami.

„ Wybierz te gry, które wymagają uderzeń, zamachów, przysiadów albo dynamicznego poruszania się z miejsca na miejsce ” – radzi fizjolog. Inni badacze, którzy przyjrzeli się sportowym grom Nintendo Wii, uznali boks za najbardziej angażującą dyscyplinę.

Jeśli nie chcesz stawać w ringu, wybierz wirtualny tenis czy baseball, które zostały przez naukowców zaklasyfikowane jako umiarkowany wysiłek. Podziel się konsolą z przyjaciółmi – rywalizowanie w jednym pomieszczeniu zachęca do większego wysiłku niż walka z wirtualnym przeciwnikiem.  

trening fot. shutterstock.com

Wyjście z psem do parku? Zabawa

Twój pies, aportując, lata w tę i we w tę, dzięki czemu nie ma pod sierścią grama zbędnego tłuszczu. Nie licz na takie benefity, stojąc w miejscu, nawet jeśli jesteś mistrzynią osiedla w rzucaniu patykiem.

Tuning: badania pokazują, że właściciele zwierzaków ruszają się dużo więcej niż inni, dzięki regularnym spacerom i bieganiu z czworonogami. Aportowanie też możesz zamienić w trening.

Weź zabawkę albo patyk i zabaw się z psem w przeciąganie. Bądź ciągle aktywna – obracając się, cofając, przeskakując itp. Po minucie zabierz psu zabawkę, rzuć daleko i zrób tyle pompek, przysiadów albo krokodylków, ile zdążysz, zanim pies do Ciebie wróci. Powtarzaj. Aport!

trening fot. shutterstock.com

Taniec? To zależy

Od didżeja. Bujanie się w ramionach faceta to randka, nie trening. W odróżnieniu od godziny nauki kręcenia biodrami w rytmie salsy lub nocy spędzonej na klubowym parkiecie.

Tuning: w tańcu możesz zaliczyć niezły trening kardio (próbowałaś zumby?), ale nie wystarczy, że staniesz na parkiecie albo dance macie. Zwłaszcza gdy bawisz się dla towarzystwa, a nie dla sportu, i robisz przy tym sporo przerw (wtedy raczej starasz się nie spocić).

Wg badań Elizabeth DiRico do kategorii fitness możesz zaliczyć tylko dłuższe sesje w ciągłym ruchu, i to wplatając w nie 5-min fragmenty w bardzo szybkim rytmie. Nie schodź z parkietu przez minimum 40 minut, jeśli chcesz zyskać coś więcej niż tylko dobrą zabawę.

trening fot. shutterstock.com

Siatkówka plażowa? Trening

Gdy dwie osoby mają do obrony piaskownicę wielkości 8 x 8 m, gra towarzyska zamienia się w porządny wycisk.

Tuning: nawet jeśli pokracznie zagrywasz i koślawo odbijasz piłkę, z każdym ruchem na boisku poprawiasz swoją formę. Ciągłe przysiady, podskoki, uderzanie i bieganie za piłką dają niezły wycisk mięśniom całego ciała.

Grząskie podłoże, które przy każdym kroku stawia Ci opór, dodatkowo utrudnia sprawę. Ale dzięki temu zwiększa się ilość zaangażowanych w ruch mięśni (zwłaszcza nóg i korpusu), a intensywność takiego treningu jest naprawdę wysoka.

trening fot. shutterstock.com

Golf? To zależy

Parę uderzeń w driving range czy zwiedzanie pola wózkiem golfowym Cię nie zmęczy, ale rozgrywka już może.

Tuning: gra w golfa wymaga poważnych umiejętności, ale fitnessowe korzyści pochodzą z przemieszczania się między odległymi dołkami. Badania udowodniły, że golfiści przemierzający pagórkowate tereny spędzali nawet 84% gry w strefie średniej intensywności wysiłku.

Nawet jeśli nie idzie Ci najlepiej trafianie do dołka, zabaw się w caddiego i noś za znajomym graczem kije – badania pokazały, że ten wydawałoby się prozaiczny element dyscypliny ma spory wpływ na formę golfisty.

trening fot. shutterstock.com

Frisbee? To zależy

Rzucanie talerzem odstresowuje (i jest na pewno mniej kosztowne niż tłuczenie serwisu po babci), ale jeżeli ma Ci przynieść też inne benefity, to powinnaś dołączyć do drużyny.

Tuning: od kilku lat w Polsce rozwija się liga Ultimate Frisbee. Drużyny w całym kraju zapraszają miłośniczki rzucania dyskiem w parku na otwarte treningi (informacji szukaj na frisbee.pl).

Przekonaj się, jak niepozorną zabawą zbudować formę – biegając, skacząc i dosłownie latając za dyskiem. Nie lubisz sportów drużynowych? Do treningu wystarczy duet – rzucajcie dyskiem tak, żeby trudno było Wam go złapać.

rower fot. shutterstock.com

Gdzie jest granica między rekreacją a treningiem?

Czy gdy jedziesz rowerem na spotkanie, to uprawiasz kolarstwo? Albo czy po harcach w sypialni (które pozbawiły Cię setek kalorii) masz już zaliczony trening? To zależy. „Ta sama aktywność może być rekreacją albo treningiem (lub jednym i drugim) – wyjaśnia Katarzyna Wysocka, trener personalny, fitness & diet coach. – Trening to zaplanowany proces, regularnie podejmowana aktywność, która ma realizować Twój cel.

To, co robisz w wolnym czasie, wspiera Twoje dążenie do tego celu, m.in. zwiększając wydatek energetyczny ”. Jeśli wybierzesz rower zamiast auta albo pielenie ogródka zamiast leżenia na leżaku, to spalisz dodatkowe kalorie, a przy okazji się opalisz i zrelaksujesz.

Czy porządny trening może być zabawą?

Tak, jeśli wybierzesz aktywność, która sprawia Ci przyjemność też w wolnym czasie – radzi trenerka. – Polecam treningi z przyjaciółką: zawsze jest zabawnie, a przy okazji szybciej osiągasz swoje cele i masz większą motywację” .

Lubisz przerzucać żelastwo na siłowni? Rób to przy ulubionej muzyce lub dodaj nowe akcesoria (np. Bosu to niezła zabawka). „ Nie rób jednak ciągle tego samego (przysiadów jest m.in. kilkanaście wersji) – co jakiś czas zmieniaj rodzaje treningów”.

WH 07-08/2015

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij